O zakupach w Internecie i uszkodzonych przesyłkach

Zakupy w Internecie rzecz cudowna. Oszczędzamy czas, wybieramy najlepszą ofertę i tylko czekamy na przesyłkę. A wszystko opiera się na zaufaniu. Schody zaczynają się dopiero wtedy, kiedy z przesyłką jest coś nie tak… I wtedy nagle się okazuje, że każda strona czuje się pokrzywdzona.

Co można zrobić jeżeli Kupujący w ramach reklamacji zwraca produkt Sprzedającemu, a ten drugi stwierdza, że sprzęt jest uszkodzony i nie może zwrócić całej kwoty? Co ciekawe, kopii protokołu szkody także nie chce wysłać…

 

Przecież nie ma dowodu, że kupujący wysłał przesyłkę w idealnym stanie. Nie ma też dowodu, że została uszkodzona podczas transportu. I nie można też udowodnić, że sprzedający kłamie. Bo jak?

 

Akurat tak się składa, że kupujący jest mi bliską osobą. Ja wiem, że wysłano nieuszkodzony produkt, ale jak to udowodnić?

Sprzedający uszkodzenie sprzętu (porysowane i popękane części) zauważył dopiero kilka dni po odebraniu przesyłki. Dlaczego nie sprawdził paczki przy kurierze? Ponieważ, jak sam stwierdził z zewnątrz wszystko było w porządku.

 

Najciekawsze jest to, że sprzedający może po prostu nie zwrócić całej kwoty. A kupujący musi liczyć się z tym, że uszkodzenie podczas transportu jest jego winą. (Paczka była ubezpieczona, ale ponoć kurier uznał, że była źle zapakowana, więc zwrotu ubezpieczenia nie będzie. Niestety, nie można tego sprawdzić, bo sprzedający nie chce wysłać kopii protokołu szkody ani danych umożliwiających potwierdzenie tej wersji).

 

Niestety, Zaufanie jest podstawą zakupów w Internecie. Nigdy nie wiemy, czy osoba po drugiej stronie jest uczciwa.

 

A kiedy role się odwracają… i kupujący dostaje wadliwą przesyłkę

Spór na Allegro

Na blogu Allegro znalazłam taki wpis:

Założyłem spór w Allegro, opisałem dokładnie sprawę, przez 30 dni sprzedający nie odpowiedział. Dzisiaj dostaję mejla, że spór został zakończony i jestem w tym samym miejscu z uszkodzonym przedmiotem. Po co w takim razie jest w ogóle ta opcja? Po to, żeby tracić czas? Czy mógłbym prosić o radę jakie mam teraz opcje? Z mojej strony chciałbym albo zwrócić całkowicie przedmiot (ze zwrotem kosztów wysyłki w obie strony) albo otrzymać chcociaż jakąś rekompensatę finansową. Pierwszy raz kupując coś na Allegro czuję się oszukany i widzę, że samo Allegro ma użytkowników w du*ie w takiej sytuacji. http://blog.allegro.pl/showthread.php?106871-Po-co-s%C4%85-spory-Allegro-!

 

Sama też miałam podobną sytuację. Według pracowników pewnego wydawnictwa to mój problem, że nie dostawałam swojej prenumeraty na czas (za każdym razem przynajmniej dwa tygodnie opóźnienia). I to ja powinnam złożyć reklamację na poczcie. Z tymże ja nie miałam umowy zawartej z pocztą… tylko z nimi.

 

Bywa też tak, że Sprzedający ma problem, bo jest przekonany o swoich racjach:

 

Sprzedałem kilka dni temu amplituner, przed wysyłką jeszcze raz dokładnie go sprawdziłem i wszystko było ok. Dokładnie go zapakowałem i wysłałem kupującemu.Problem polega na tym ze kupujący dostał uszkodzony amplituner i rząda zwrotu pieniedzy, co mam zrobic w takiej sytuacji?? Wysłałem w pełni sprawny towar a został on uszkodzony prawdopodobnie podczas transportu.

http://cafe.allegro.pl/showthread.php?58381-Kupuj%C4%85cy-dosta%C5%82-uszkodzony-towar

 

Nie licząc tych przypadków. Chyba trochę sami nakręcamy spiralę pod tytułem: „jesteśmy przegrani”. W przypadku tak beznadziejnych przypadków ciężko jest nam udowodnić swoje racje, mimo że jesteśmy o nich przekonani.

 

Dla ciekawych samonakręcania się taki wątek o allegro i przesyłkach znalazłam na jednym z for: http://www.renaultsafrane.eu/printview.php?t=1817&start=0&sid=cc60870e2ea9f6532e9664acdc60aab0

 

Zobacz także