Rowerowa Gdynia, ale tylko jako dodatek

Ciekawa rowerowa Akcja w Gdyni

Ciekawostka prosto z Gdyni. Kolejna odsłona rowerowej akcji. Tym razem rowery pojawiły się w centrum miasta w cukierkowym wydaniu. Wszystkie opatrzone są takimi samymi hasłami:

Nie bądź korek, zgaś motorek!” oraz „Zapomnij o samochodzie od dziś rower jest w modzie!

Niestety, ta akcja jest tylko zabawna, a nie praktyczna! Rowery przypięte są w miejscach, gdzie ścieżki rowerowej nie zobaczymy. A co dopiero mówić o jakimś sensownym parkingu dla rowerów! Bardzo chcę jeździć codziennie na rowerze do pracy. Mam tylko pytanie do  organizatorów akcji: Gdzie mam ten rower zostawić?

Powiedzmy, że jakoś przez centrum się przebiję. Pojadę ulicą lub jak większość rowerzystów będę denerwowała przechodniów na chodniku… a co dalej?

Obawiam się, że Gdynia nie jest jeszcze przygotowana na rowerowe oblężenie. Brakuje miejskich parkingów dla jednośladów (nie licząc jednego porządnego na Bulwarze Nadmorskim), a także parkingów przy obiektach handlowych (nie wspomnę już o marzeniu wielu osób o bezpiecznym parkingu przy miejscu pracy).

Owszem, znajdzie się miejsce na rowery np. przy Batorym. Tylko, czy jest ono na tyle bezpieczne, aby zostawić rower na kilka godzin? Niektóre sklepy takie jak Lidl zainstalowały obręcze do parkowania. Wyglądają ładnie, ale są zupełnie niepraktyczne! Miejskie rowery są na nie za duże.

Co odważniejsi potrafią swój jednoślad przypiąć do znaków drogowych 🙂 (widziałam taki np. centrum Kwiatkowskiego). Jednak to już jest chyba akt desperacji…

Cóż… zostało tylko podziwiać kolorowe cudeńka w centrum miasta 🙂

Zobacz także